2009-05-28

Nawigacja na rowerze? Czemu nie.

Czy często zdarzało Ci się podczas wycieczki w nieznane rejony, zatrzymywać rower tylko po to by wyjąć z plecaka mapę i sprawdzić czy aby na pewno jedziesz w dobrym kierunku? Pół biedy jeśli masz mapnik i dzięki niemu mapę cały czas przed sobą. Nie rozwiąże to jednak problemu, który pojawia się kiedy musisz szybko zorientować się w terenie i określić swoją dokładną pozycję.

A co byś powiedział/a na nawigację GPS?




Często mówi się o nawigacji samochodowej, która potrafi poprowadzić idealnie przez gąszcz miejskich dróg prosto do celu. Systemy nawigacji swoje kosztują, gabaryty mają również słuszne i nie bardzo nadają się do wykorzystania do wędrówek pieszych czy rowerowych wojaży. Czy zatem nie ma innej alternatywy? Owszem, jest. A wszystko pięknie zadziała na Twoim telefonie komórkowym. O ile posiadasz jeden z nowszych modeli, który obsługuje połączenia Bluetooth, (chyba, że telefon ma wbudowany moduł GPS) oraz aplikacje napisane w języku java. Oprócz tego przyda się sporych rozmiarów (nie wspominając o rozdzielczości) kolorowy ekran w komórce.


No i oczywiście najważniejsza rzecz, bez której nie ma mowy o nawigacji - moduł GPS. Jeśli Twój telefon komórkowy nie ma wbudowanego takiego modułu (a niektóre nowe modele zostały w takowy wyposażone) to będzie trzeba zakupić dodatkowe urządzenie wielkości nieco mniejszej niż sam telefon. Na rynku pojawiło się dużo tego typu urządzeń, od produktów markowych po tanie chińskie podróbki. Cena modułu zawiera się w przedziale 100-300 zł. Droższe modele są wyposażone w tzw. Data Logger, który pozwala na zapisywanie trasy bez dodatkowych aplikacji do nawigacji. Włącza się moduł a on sam zapisuje trasę, którą potem można otworzyć i przejrzeć na komputerze.
Osobiście korzystałem z dwóch modeli. Testowałem na pożyczonym od brata module Nokia LD-3W, aktualnie jeżdżę już z własnym modułem Navibe GB337. Nie jestem ekspertem w dziedzinie GPS, ale różnicę widać gołym okiem. Jeśli miałbym polecać komuś moduł GPS (wybierając z dwóch wspomnianych powyżej) to zdecydowanie produkt Nokii wysuwa się tu na pierwszy plan. Navibe GB337, który oparty jest na nieco innym chipsecie niż fiński produkt, gorzej radzi sobie z rysowaniem trasy głównie na zakrętach. Często zdarza się, że moduł nie rejestruje punktów, które wytyczają krzywiznę zakrętu, w wyniku czego otrzymuje się linię prostą przecinającą zakręt. Nie jest to jakoś specjalnie utrudniający życie mankament (chyba, że ktoś chce mieć idealnie odwzorowane trasy). Ja generalnie i tak poddaję zapis przebytych tras lekkiej obróbce na komputerze (ale o tym kiedy indziej).


Jeśli mamy już odpowiedni telefon oraz moduł GPS (wbudowany lub komunikujący się z telefonem za pomocą Bluetooth) to potrzebujemy jeszcze aplikacji, która będzie wyświetlała mapę i wskazywała nasze położenie. Do wycieczek pieszych i rowerowych odradzam aplikacje typowo "samochodowe". Rowerem, a szczególnie piechotą, nie poruszamy się cały czas po ulicach lecz często korzystamy ze ścieżek, polnych czy leśnych dróg. Ich nie uświadczymy w aplikacjach używanych do nawigacji samochodowej. Jaki zatem program nada się na nasze potrzeby? Ja korzystam z aplikacji TrekBuddy, którą gorąco polecam. Jest to aplikacja napisana w języku Java więc nie powinno być problemu z uruchomieniem jej na telefonie komórkowym.
Jak działa TrekBuddy? Aplikacja nanosi Twoją aktualną pozycję na wcześniej załadowaną do pamięci telefonu bitmapę z mapą terenu. Pozycja jest uaktualniana w miarę płynnie więc cały czas monitorujesz przebieg trasy i kierunek w którym zmierzasz. Dodatkowo aplikacja zaznacza, wybranym przez użytkownika kolorem, szlak przebytej trasy (można ten szlak również zapisywać i później dzielić się nim, tak jak ja to robię na tym blogu). Wspomniałem o bitmapie. Jest to niestety najbardziej wymagający element jeśli chodzi o użytkowanie TrekBuddy. Żeby nawigacja miała sens, musimy mieć mapy. Często jest problem ze znalezieniem odpowiedniej, a jeśli już ją znajdziemy to pojawia się kolejny problem - kalibracjia. W sieci krąży jednak sporo gotowych map wykonanych i opracowanych przez użytkowników programu. Powstały też sepcjalne aplikacje, które umożliwiają pobranie map z takich serwisów jak Google Maps czy rodzimy Zumi. Mapy te jednak nadają się w głównej mierze jako plany miast i nie uświadczymy na nich bocznych ścieżek. Istnieją też serwisy udostępniające archiwalne mapy wojskowe (niektóre sprzed II Wojny Światowej), które można z powodzeniem wykorzystać do wycieczek po lasach (ścieżki leśne nie zmieniły się za bardzo). Pojawiają się również komercyjne mapy, które można zakupić za pośrednictwem wydawnictwa Compass. Wydawnictwo to również przygotowało specjalną polską wersję aplikacji, wzbogaconą w stosunku do darmowej wersji anglojęzycznej o kilka dodatków i wsparcie techniczne.
O TrekBuddy, jego możliwościach oraz moich doświadczeniach napiszę szerzej w kolejnych artykułach.


Na koniec przyda się również uchwyt na kierownicę, w którym zamontujemy nasz telefon. Ja swój uchwyt za nieduże pieniądze zakupiłem na najpopularniejszym serwisie aukcyjnym w polskim internecie. Nie było zbyt szerokiego wyboru, ale jestem zadowolony z zakupu. Przyznać jednak muszę, że zakupiony uchwyt musiałem udoskonalić (zamontować dwie gumki recepturki wzmacniając tym samym konstrukcję), gdyż komórka potrafiła wyczepić się razem z nasadką uchwytu podczas szybkiej jazdy po nierównościach.

3 komentarze:

Lu pisze...

No właśnie, zastanawiałem się ostatnio, jak to jest z tym GPS na rowerze. :) Dzięki za ten wpis, w ogóle zresztą blog zapowiada się bardzo fajnie. Też kręcę się w bliższych lub dalszych okolicach Osowej - opisane dotychczas trasy są mi dobrze znane. Fajnie poczytać, jak widzą je inni rowerzyści. :)

Micho pisze...

Cieszę się, że informacje się przydały. Mam zamiar szerzej troszkę opisać jak wygląda nawigacja GPS na rowerze z mojego punktu widzenia więc zapraszam do odwiedzania.

Anonimowy pisze...

Witam, ja na rowerze używam NavRoad z programem i mapami KaMap. Bateria trzyma długo,ekran nie świeci, no i z nawigacją wiem, gdzie jestem:) Zrzut trasy potem robię i oglądam na mapie, gdzie byłem w weekend. Przydatne są te gadżety:]

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails