2009-05-18

Owczarnia - Tokary - Małkowo - Owczarnia

W sobotni, dość chłodny dzień wybrałem się z moim kuzynem na przejażdżkę. Porwałem się od razu z motyką na słońce, bo w tym roku zaliczyłem do tej pory tylko jeden zjazd do pracy (i podjazd do domu). Wytyczona przeze mnie trasa osiągnęła dystans 37 km. Obawiałem się o to, czy dam radę z moim marnym przygotowaniem fizycznym. Ale nic to, jak nie spróbuję to się nie przekonam.



mapa pochodzi z http://geoportal.gov.pl


W nawiasach podane są punkty zaznaczone na mapie.

Razem z Tomkiem (moim kuzynem, o którym wspomniałem wcześniej) ruszyliśmy z Osowej (S) lokalnymi ścieżkami (bynajmniej nie rowerowymi) w kierunku dworca PKP Gdańsk-Osowa(1), gdzie rozpoczynał swój bieg błękitny szlak rowerowy (tym właśnie szlakiem mieliśmy zamiar pojechać, aż do miejscowości Tokary). Na końcu ulicy Barniewickiej skręciliśmy w prawo i przejeżdżając przez tory kolejowe zjechaliśmy w kierunku lasu, mijając z prawej strony jezioro Wysockie.

Lasem dotarliśmy do żwirowni (2 - zdjęcie powyżej), przy której skręciliśmy w prawo. Zaraz za żwirownią błękitny szlak kieruje nas w lewo, gdzie po kilkudziesięciu metrach (3) czekała na nas mała niespodzianka - tabliczka informująca nas o zakazie wstępu na teren prywatny. Okazuje się, że ścieżka została pochopnie poprowadzona przez pastwiska jakiegoś gospodarza. Ten zauważając zapewne wzmożony ruch rowerowy zdecydował się zamknąć przejazd. W tym miejscu wypadałoby obrać inną drogę (np. nie skręcając za żwirownią jechać dalej drogą). My jednak zdecydowaliśmy się rowery przeprowadzić terenem prywatnym, ale nie radzę tego robić. Wśród niegroźnych koni i krów na pastwisku znajdował się też znacznie niebezpieczniejszy byk oraz dość natarczywy piesek. Wybierając się ponownie w te rejony, obiorę inną drogę.
Dalej podążaliśmy na północ, przecięliśmy ruchliwą (a była sobota) ulicę Gdyńską a pół kilometra dalej odbiliśmy w lewo. Jakiś czas później zbliżając się już do jeziora Tuchomskiego, skręciliśmy w lewo wjeżdżając do lasu. Zaraz za nim pomyliliśmy się i zamiast skręcić w prawo, pojechaliśmy prosto. Błąd został jednak szybko wyłapany i wróciliśmy na trasę. Po prawej stronie mijaliśmy jezioro Tuchomskie, a po lewej ogródki działkowe. W pewnym momencie mamy możliwość odbicia w prawo i przejechania kawałek brzegiem jeziora. Skorzystaliśmy z tej możliwości i jednocześnie zrobiliśmy sobie krótki postój (4 - zdjęcia poniżej). Dobrze się złożyło, bo akurat wtedy zaczęło padać. Drzewa na szczęście dały nam ochronę przed kroplami deszczu. Ten niestety nie dawał za wygraną i nie opuścił nas praktycznie do końca podróży. Szczęście w nieszczęściu, że opady były delikatne i nieuporczywe.

Po krótkim postoju ruszyliśmy dalej, okrążając jezioro Tuchomskie. Droga doprowadziła nas do miejscowości Warzenko, w której skręciliśmy w lewo. Szutrowa, prosta jak sznurek, droga doprowadziła nas do miejscowości Tokary, w której znajdują się pola golfowe Tokary Golf Club (widoczne z drogi). W tej samej miejscowości zatrzymaliśmy się na mały posiłek przy, jak mniemaliśmy, zwykłym sklepie. Jak się okazało, był to Dom Strażaka (5 - zdjęcia poniżej), w którym funkcjonował sklep spożywczy. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni, gdy mijający nas ludzie uprzejmie nas pozdrawiali (nie do pomyślenia by w Gdańsku nieznajomy spotkawszy mnie na ulicy mówił mi "dzień dobry").

Błękitny szlak odbija następnie w prawo, my jednak postanowiliśmy opuścić go w tym miejscu i udaliśmy się na południe w stronę Kczewa (mijając po drodze jezioro Kczewskie), a nastepnie Małkowa. Od tej pory podróż strasznie uprzykrzał nam wiatr wiejący w twarz. Ta część trasy to częste podjazdy, które w połączeniu z wiatrem, mogły sprawiać trudności. Asfaltową drogą dotarliśmy do Pępowa skąd odbiliśmy w lewo. Po minięciu lasu skręciliśmy w prawo (drogowskaz kieruje na Banino) i po krótkim dystansie wiaduktem przekroczyliśmy tory kolejowe (6 - zdjęcie obok). Na tej części trasy z wysokim prawdopodobieństwem będzie można podpatrzeć lądujące na rębiechowskim lotnisku samoloty. Docieramy do ul. Słowackiego, którą przecinamy kierując się dalej na północ (skręcając w prawo w ul. Słowackiego dotrzemy do lotniska). Podążając dalej naszą trasą przejeżdżamy, tym razem, pod torami kolejowymi i docieramy do dawnego PGR Barniewice. Tu odbijamy w prawo i dojeżdżamy do kolejnego wiaduktu (7). Tuż za nim można pojechać w lewo i trafić do dworca PKP Gdańsk-Osowa. My zdecydowaliśmy się na dojazd do węzła Owczarnia (M), skąd Tomek udał się lasami oliwskimi do Oliwy a ja, jako że jestem z Osowej, wróciłem ścieżką rowerową do domu.

Podsumowując:
Trasa jest bardzo malownicza i zróżnicowana. Obcujemy z przyrodą mijając po drodze pasące się tu i ówdzie zwierzęta (na drodze spotkaliśmy też przemierzające drogą stado owiec). Nie brakuje też jezior (Wysockie na początku trasy oraz duże jezioro Tuchomskie lub mniejsze Kczewskie w dalszej części) nad którymi można odpocząć. Czeka nas kilka wymagających podjazdów ale nie są to przeszkody nie do przebycia (ostatecznie można większe pagórki przejść pieszo). Trasa prowadzi przez drogi, na których ruch samochodowy jest znikomy co z pewnością ułatwia i uprzyjemnia przejażdżkę rowerową. Podróżujemy przez większość czasu drogami szutrowymi i asfaltowymi.



Statystyka:
  • długość: 37 km
  • czas jazdy: ponad 2 godziny
  • średnia predkość: 17 km/h


Warunki pogodowe:
  • wietrznie
  • deszczowo
  • temperatura ok. 12 st.
GPS:

3 komentarze:

banita pisze...

Witam!
Cieszę się, że jako pierwszy mogę zamieścić komentarz. Wstępne wrażenia są bardzo dobre. Z niecierpliwością czekam na kolejne opisy wypraw.

Pozdr. Banita

Anonimowy pisze...

achoj. cieszę się że tak miło piszesz o Tokarach,a te dodane zdjęcia osp-bajka. Pozdrawiam i zapraszam ponownie, mieszkaniec Tokar

Anonimowy pisze...

Witam! ja z kolei mieszkam w Tokarach i pracuję w Gd.-Osowej :) Jedna i druga miejscowość są dość "niezwykłe", mam wrażenie, że są trochę do siebie "podobne" - dość ciche, spokojne, przyjemne... Zapraszam znów do Tokar, ale proszę zarezerwować sobie więcej czasu, gdyż naprawdę można znaleźć tu wiele więcej ciekawych miejsc niż samo OSP i Pole Golfowe :) Mieszkanka Tokar

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails