2009-06-24

Barierki na ścieżce w Gdańsku

Portal trojmiasto.pl informuje, że w Gdańsku Głównym ścieżka rowerowa na wysokości Dworca Głównego PKP zostanie oddzielona od chodnika wysokimi barierkami.


Rozwiązanie znane już z Wrzeszcza, gdzie barierki znacznie ułatwiły komunikację rowerową. Strasznie irytują mnie piesi, którzy bez przyczyny (bo czasem jest ku temu zdrowe uzasadnienie) z niewiedzy, głupoty, ignorancji czy też zwykłej złośliwości spacerują ścieżką rowerową stwarzając tym samym niesamowite zagrożenie (problem może wydawać się błachy, ale zderzenie człowieka z pędzącym 20-30 km/h rowerem nie należy do przyjemności). Mam nadzieję, że barierki będą pojawiać się wzdłuż większej ilości ścieżek, bo niestety na wzrost świadomości mieszkańców Trójmiasta nie ma co liczyć.

P.S. Ostatnio nie rozpieszczałem Was nowymi wpisami, ale to dlatego, że byłem chory... tzn nadal jestem ale powoli z tego wychodzę i odzyskuję siły.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ja niestety pod koniec sezonu skosiłem pijaną dziewczynem rowerem. Szła ścieżką - niestety czuję się winny bo mnie wkurzyła i nie hamowałem. W ostatniej chwili jak wydawało się że z niej zeszła na widok świateł rowerowych (było już ciemno) cofnęła się na ścieżkę żeby dołączyć do reszty ekipy. Ekipa na szczęście nie była agresywna, przeprosiłem jej, dałem na parę piw. Głupio zrobiłem nie hamując ale na szczęście mam lekki rower i oberwała Nie tak mocno jak mogła. Ja na szczęście lot zakończyłem na trawniku nie na drzewie. Oczywiście mogło się skończyć dużo gorzej. Więc... lepiej zwolnić niż robić głupoty jak ja, nawet jeśli ma się powód do nerwów :/
Przepraszam się nieznajoma z Jelitkowa!

Micho pisze...

Nieprzyjemna historia.

Niestety w mieście trzeba bardzo uważać na ścieżkach. Szczególnie w samym Gdańsku i to jeszcze w okolicach dworca. Tam dzieją się przeróżne rzeczy i ścieżka rowerowa jest rowerową tylko z nazwy.

Mam nadzieję, że nikomu nic poważnego się nie stało w opisanej powyżej historii.

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails