2009-07-01

TrekBuddy czyli rowerowa nawigacja

W maju nakreśliłem mniej więcej jak wygląda użytkowanie nawigacji GPS na rowerze. Dziś chciałem przedstawić Wam co tak na prawdę oferuje nam TrekBuddy - program napisany w języku java działający na niemal każdym telefonie komórkowym.

Skąd?
Aplikacja TrekBuddy w swojej podstawowej wersji dostępna jest za darmo na forum TrekBuddy (niestety aktualnie forum nie działa od wczoraj, mam nadzieję, że niedługo pojawi się ponownie) lub na stronie wiki TrekBuddy. Jest to anglojęzyczna wersja programu. Dostępna jest również spolszczona wersja komercyjna, którą można nabyć na stronie wydawnictwa Compass, czy Galileos. Cena wersji komercyjnej to 36 zł.
Co potrafi?
TrekBuddy to doskonałe narzędzie do nawigacji pieszej oraz rowerowej. Dzięki modułowi GPS (zewnętrznemu lub wbudowanemu w telefon) nanoszona jest Twoja aktualna pozycja na mapę wyświetlaną w aplikacji. Ale to nie wszystko co TrekBuddy potrafi.
Aplikacja umożliwia planowanie podróży. Polega to na nanoszeniu kolejnych punktów (tzw. waypointów) na mapę. Dzięki utworzonej w ten sposób trasie, podczas jazdy "odhaczane" są punkty, które już minęliśmy a strzałka wskazuje kierunek, w którym powinniśmy zmierzać by dotrzeć do kolejnego. Waypointy są połączone cienką czerwoną linią (niestety nie da się w aktualnej wersji programu pogrubić tej linii) co umożliwia rozeznanie się w kształcie przebywanej trasy. Waypointy można również ustawiać w różnego rodzaju aplikacjach na komputerze (np. OziExplorer) czy też za pośrednictwem internetowych serwisów GPSies.com lub BikeMap.net) a następnie pobranie ich na telefon w formacie GPX. Wspomniane wyżej serwisy posiadają w swojej bazie pokaźną ilość tras, którymi dzielą się użytkownicy.
TrekBuddy potrafi również rejestrować przebytą przez Ciebie trasę i zapisać ją w postaci GPX lub nmea. Umożliwia to wgranie trasy do aplikacji komputerowych lub wspomnianych wyżej serwisów internetowych, przeanalizowanie na spokojnie trasy oraz zapoznanie się ze statystykami wyjazdu (do tego polecam również portal bikebrother.com).
TrekBuddy pełni również rolę zaawansowanego licznika. Na specjalnie przygotowanych ekranach możemy podejrzeć standardowe statystyki jak prędkość z jaką się poruszamy, prędkość średnią czy też przebyty dystans, ale również bardziej wyrafinowane dane takie jak dystans dzielący nas od kolejnego zaplanowanego waypointa, czy też informacje o tym w jakim czasie dojedziemy do tego punktu utrzymując aktualną prędkość. Jest tylko jeden mały szkopuł, który ma być wyeliminowany w przyszłych edycjach programu. Mianowicie wszystkie dystanse oparte o waypointy liczone są jedynie po linii prostej. Jeśli mamy zaplanowaną trasę składającą się z 40 punktów, to aplikacja wskaże odległość od punktu pierwszego do punktu ostatniego jedynie po linii prostej a nie po wyznaczonej trasie. Warto też zaznaczyć, że pomiary aktualnej prędkości też nie są dokładne. Prędkość w przypadku odbiorników GPS wyliczana jest na podstawie przebytej odległości oraz czasu w jakim się to stało. Oznacza to, że odbiornik musi mieć co najmniej dwa odczyty z satelity a sygnał trochę czasu wędruje. Wyświetlana więc prędkość siłą rzeczy jest prędkością sprzed sekundy (kilku sekund).
Aplikacja daje nam również możliwość korzystania z przygotowanych wcześniej przewodników. Na specjalnym ekranie wyświetlane są informacje na temat danego punktu (to dalej jest waypoint) wraz ze zdjęciem. Dodatkowo dany waypoint oprócz zdjęcia może być wzbogacony o strzałkę wskazującą w którą stronę należy skręcić oraz o sygnał dźwiękowy (poniżej znajduje się filmik prezentujący działanie przewodnika). Takie rozwiązanie ułatwia podróżowanie po dzikich terenach, gdzie np. jednym z waypointów jest skrzyżowanie z charakterystyczną kapliczką. Przewodnik pokaże nam zdjęcie kapliczki i poinformuje nas w którą stronę skręcić. W ten sposób nie przeoczymy charakterystycznego miejsca. Oczywiście przewodniki muszą być najpierw przez kogoś przygotowane. Te nie cieszą się póki co powodzeniem, głównie z powodu tego, że proces ich przygotowania jest czasochłonny. Na polskiej sekcji forum TrekBuddy pojawiły się jednak sygnały, że wydawnictwo Bezdroża planuje przygotowanie takich przewodników. Co z tego wyjdzie dowiemy się mam nadzieję w niedalekiej przyszłości.
Aplikacja daje nam również możliwość rejestrowania miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy. Jeśli mamy włączoną nawigację możemy w kilku krokach dodać punkt do swojej bazy waypointów. Ułatwi to powrót do tego miejsca.
TrekBuddy jest aplikacją na telefony komórkowe, i dziwne by było gdyby aplikacja nie umożliwiała przesłania lokalizacji za pośrednictwem SMS. Przydatne kiedy podróżuje się w dwóch (lub więcej) grupach lub w sytuacji kiedy chcemy pokazać komuś gdzie znajduje się coś ciekawego.
Mapy
Żeby aplikacja miała jakikolwiek sens potrzebujemy oczywiście mapy. Jako, że TrekBuddy nie korzysta absolutnie z GPRS i niczego z sieci nie pobiera, musimy przygotować wcześniej mapy terenu, po którym planujemy podróżować. Jest z tym trochę zachodu i nie jest to wcale prosty proces. Dla tych, którzy chcą bez problemu wgrać mapy i od razu z nich korzystać, wydawnictwo Compass oraz CartoMedia oferuje swoje mapy przygotowane specjalnie dla TrekBuddy. Niestety z naszego regionu dostępna jest jedynie mapa Kaszub, wydana przez Compass. Pojawienie się ostatnio oferty CartoMedia daje nadzieje, że dostępne będą również mapy Pomorza tego wydawnictwa, a przecież w wersji papierowej CartoMedia wydała ich sporo. Odważni mogą spróbować swoich sił w samodzielnym przygotowaniu map. Na forum TrekBuddy znajduje się kilka aplikacji umożliwiających pobranie map z serwisów takich jak Google, Yahoo czy rodzimego Zumi. Można również pokusić się o zeskanowanie map papierowych (wyłącznie dla własnego użytku!) a potem ich odpowiednie skalibrowane (żeby TrekBuddy mógł poprawnie zinterpretować położenie).


3 komentarze:

w.p. pisze...

Ciekaw jestem czy lepiej mieć tel z wbudowanym GPS czy kupić zewnętrzny. Mam tel z Symbianem i zastanawiałem sie nad PENTAGRAM PathFinder - ale czy warto... Na rower aż tak nie potrzebuję (choć raz zgubiłem się koło Żródła Marii w lesie;)), ale przydało by się na mieście bo często muszę mapę ze sobą targać :/ I czy taki trek buddy ma jakies wyszukiwanie? Np szukam ulicy górniczej... czy tylko "kompas"...

Micho pisze...

Witaj.

Czy warto? Zależy jak będziesz używał. Jeśli sporadycznie to wystarczy Ci wbudowany moduł w telefonie. Jeśli natomiast potrzebujesz do turystyki (czy to rowerowej czy pieszej) to zalecałbym zewnętrzny moduł. Po pierwsze - niezależne urządzenie, po drugie - mniejsze zużycie baterii w telefonie, po trzecie - moduły GPS są dokładniejsze niż te wbudowane, po czwarte - lepsze moduły GPS (jak wspomniany przez Ciebie PathFinder) mają dodatkowo loggera, co oznacza, że zapisują przebieg trasy nawet jeśli nie są połączone z telefonem. W domu możesz podłączyć urządzenie do komputera i zrzucić przebytą trasę do komputera i wyświetlić na mapie.

To z plusów zewnętrznego modułu.

Telefon z wbudowanym modułem też ma swoje plusy - jedno urządzenie, mniej miejsca zabiera. Wsparcie większej ilości aplikacji (np. Sportypal czy endomondo - na zewnętrznym module nie działają).

Co do drugiego pytania. Niestety TrekBuddy nie posiada wyszukiwania ulic. To aplikacja, która wyświetla mapy rastrowe, które nie są w żaden sposób (prócz współrzędnych) opisane. Owszem, jest okrężna droga. Można zaopatrzyć się (co oznacza, że ktoś wcześniej musiałby to zrobić) w zestaw waypointów z ulicami miasta. Da się to zrobić i widziałem kilka przygotowanych miast. Ale nie jest to za wygodne. Do tego celu TrekBuddy nie za bardzo się nadaje. Musiałbyś znaleźć jakiś program, który pobiera mapy bezpośrednio z Internetu. Nie jestem pewien czy komórkowa aplikacja Google Maps nie wspiera GPS, bo to byłoby idealne rozwiązanie.

w.p. pisze...

Dzięki za info. Niestety transfer wyszedł by za drogo jeśli chodzi o google maps choć coś takiego już planują:
http://www.google.com/mobile/navigation/

Pomyślę o zewn. odbiorniku bo mam SE P1i niestety bez GPSa :/

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails